wtorek, 5 lipca 2016

"Te mientkie" antychrysty nasercowe


Na rogu Waryńskiego i Nowowiejskiej sprzedawał dziś pan czereśnie. W pojemniczkach ustawione na skrzynce, z informacjami o tej odmianie wypisanymi na kawałkach kartonu, które pan rozwijał na życzenie klientów, ciąg skojarzeń prezentując.


- Nigry - bo czarne, czyli murzyny, tak się kiedyś mówiło, a że czarne, to szatany, czyli antychrysty, szatan to przecież antychryst, na obrazach szatan i antychryst zawsze byli czarni, a święci - biali. Nasercowe - bo nazwę mają od serca, z łaciny, a poza tym podobno korzystnie na serce wpływają. Miodówka - wiadomo, bo słodkie jak miód. Dlaczego "te mientkie"? A sam nie wiem.


Tak, wiem, totalnie niepoprawne politycznie.

1 komentarz:

  1. auuu, nie lubię lata i cieszę się, że idzie precz...ale owoców, nawet antychrystów, żal. Oj, żal!

    OdpowiedzUsuń

jeśli komuś się chce, proszę o komentarz, będzie mi miło